Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Odcinek 167 - S08e15 - Infamous
Forum poświęcone serialowi Smallville > Odcinki > Sezon 8 > Odcinki 8 Sezonu
Morfeusz
Tytuł: Infamous
Premiera: 12.03.2009
Scenariusz: -
Reżyseria: -

{zapożyczone od regm'a}


Ten temat służy tylko i wyłącznie do wygłaszania opinii na temat odcinka. Proszę o NIE PODAWANIE żadnych linków, ani nie proszenie się o nie. Każdy kto złamie tę zasadę otrzyma ostrzeżenie.


Best regards
Lunatik
No bez jaj.
Nie podoba mi sie.
Clarki nie potrafi uciec bandzie agentów.
Clarki przekalibrował pierscionek ( ponoć był zablokowany na siedzibe Legionu i spowrotem.)
Clarki jest debilem ( tu chodzi mi o ostatnią scene)


Ale sceny z Davisem dają jeszcze rade .
kolbe11
Jeszcze jedno takie zakończenie i naprawdę przestanę to oglądać. Ile razy mamy to jeszcze przerabiać ?
Gandzialf
Nosz dzizas [cenzura] ja [cenzura]. Miesiąc przerwy i tylko na to było stać scenarzystów... No przecież to jest śmiech na sali. Ja już nawet nie chcę myśleć co wymyślą w następnych odcinkach bo to żenada będzie. W tym odcinku nie było nic fajnego co by mi się spodobało (pomijając Lois, która świetnie wyglądała). Powrót to tej wodnej kobity to też jakaś parodia była. . Co do podróży w czasie to tak jak Lunatik zauważył, pierścień był ustawiony tylko na podróż w czasy, z których przybył Legion. Jakoś nie wierzę w zdolności hakerskie Klakiera, żeby udało mu się go przeprogramować....

Ogólnie to ten odcinek był dla mnie stratą czasu. Dawno już tak się nie nudziłem oglądając SV. Dno i trzy metry mułu...


2/6 Jedyne co w odcinku było fajne to Lois, która cały czas ma nadzieję...
hunter
A to dla tych którym wpadła w ucho ostatnia minuta serialu:

http://www.youtube.com/watch?v=zyipU6TMWJs
OldHorse
CYTAT(Lunatik @ 13-03-2009, 10:43 AM) *
Clarki jest debilem ( tu chodzi mi o ostatnią scene)


Do tego scenarzyści zdążyli nas, niestety, przyzwyczaić.

Mnie też wkurzyło to zakończenie,
ale w sumie dałem 4/6 - podobały mi się sceny z Davisem i z Lois.
dr4g0n
Odcinek dawał radę. Do ostatniej sceny. Miałem ochotę kopnąć Clarka w tyłek tak mocno, żeby doleciał do stolika z Lois. Jak można robić z niego takiego debila... :|
cuttest
ten odcinek pokazał, że można być odważnym w ratowaniu ludzi i nie wiadomo jakim bohaterem, a w jakich sprawach mężczyźni potrzebują najwięcej odwagi:P oczywiście w relacjach z kobietami;) inne sprawy są łatwe hehe
widzę, że dużo osób tu ma takie nastawienie czy wyobrażenie, żeby wszystko było jak najszybciej, a tak jest w filmach a nie w życiu. wasze oczekiwania są w stylu, żeby był jak najszybciej ślub, łóżko i dzieci. dobrze, że nie wnuki:P
chcę powiedzieć, że clark jakby myślał tylko o swoich uczuciach to by podszedł do lois, żeby wykorzystać ją jako lek na zapomnienie o lanie, ale on ją kocha i myśli bardziej o niej! zakładając, że chce zdystansować relacje, bo boi się, że może się skończyć jak z laną, że nie będą wstanie być razem ze względu na to kim jest to na podstawie tego co clark wie o davisie to mógłby nawet próbować ich swatać;D ale to już idę za daleko:P

odcinek dobry, chociaż dokładnie nie wiadomo jak lois było w star city i co clark teraz myśli o lanie. racja że pare naciągnięć jest, ale w sumie dobrze, że scenarzyści nie skupiają się na wyjaśnianiu wszystkich szczegółów
mimo że lubię ericę, bo ma w tym samym dniu urodziny co ja to całkiem obiektywnie sądzę, że w tym odcinku zagrała super rolę lois i szkoda, że jej nie było w poprzednich odcinkach...
AREL
w odcinku wiadomo było, że czas zostanie cofnięty.
ale nie rozumiem dlaczego Clark niby zniszczył ten pierścień.
czy ktoś wie jak nazywa się kawałek, który leciał na końcu? bo niezły był...
dr4g0n
cuttest - oni znowu zrobili to samo, jak w odcinku, w którym Clark się oświadczył Lanie. Czy jakbyś widział 5/10/15 raz to samo (cofnięcie czasu) to nie miałbyś dość? To nie pierwszy raz, kiedy Lois widziała co Clark potrafi. Tak wałkowali Lanę, teraz biorą się za Lois. I tak mamy 9 sezonów tego samego pokazanego w inny sposób. Ja rozumiem, że nic nie może być tak szybko. I tu dochodzimy do następnej sprzeczności... Clark się bał wysunąć nosa ze swojej nory, a tu nagle stwierdził, że ogłosi to całemu światu. Zmiana o 180 stopni. To jest naturalne? Ja rozumiem tę jego troskę itp, ale no bez jaj. Lana wie, Chloe wie. Czy Chloe go zostawiła na pastwę losu? Bo Lana to zupełnie inna bajka, ona sama w sobie była "dziwna". Ja nie mówię, że ma brać ślub i mieć dzieci do końca tego sezonu, ale niech nie zachowuje się jak dziecko, które zasłaniając oczy mówi, że go tu nie ma. Mógł normalnie przyjść na to spotkanie. Co by było to by było, a nie robić z siebie męczennika, bo nikt mu nie każe wyskakiwać do Lois z całą prawdą o sobie na dzień dobry.

Cieszę się, że nie tłumaczę już SV, bo bym nie zdzierżył tego już. Z drugiej strony, wystarczy skopiować rozmowy z odcinków z Laną i podmienić Lana na Lois laugh.gif

Arel - Link do piosenki na yt podano wyżej
Lestat
jak dla mnie niezly odcinek, co prawda ta kobieta co gra ta wodna babe jest straszna i to pomylka aktorska, wizualna i dzwiekowa, ale koncowka i Lois + Clark dawalo rade
4/6
OldHorse
CYTAT(Lestat @ 13-03-2009, 06:23 PM) *
co prawda ta kobieta co gra ta wodna babe jest straszna i to pomylka aktorska, wizualna i dzwiekowa



Jak się jest córką producenta serialu 90210, to można zostać gwiazdą Hollywood nawet mając końską gębę i absolutne zero talentu aktorskiego. C'est la vie wink.gif

Jednym z pozytywnych aspektów odcinka jest to, że postać grana przez Tori Spelling na pewno już nie wróci do Smallville smile.gif
Morfeusz
w sumie to siedzę i nie wiem jak ocenić ten odcinek.
Kurcze no wiedziałem, że tak będzie.
Strasznie szkoda mi Lois, bo było widać, że ma większe "jaja", aby znać sekret Clarka niż Lana. Ostatnia scena, tak jak ktoś już wspomniał - poświęcenie się dla dobra Lois - wszyscy postrzegamy Clarka jako ciapę, ale on całe życie się poświęca dla innych.
Lois wyglądała świetnie, a Clark widać, że coś do niej czuje - sezon się jeszcze nie skończył i może coś zobaczymy między nimi jeszcze. Fajnie powiedziane przez Lois, że facet z X-ray, jest tak ślepy.

Co do powrotu H2O - jakoś nie przeszkadzała mi.
Odcinek szybko mi zleciał, co jest plusem.
A co mi tam, dam 5 - długa przerwa daje się we znaki smile.gif

Best regards
maestro-86
mi sie nawet podobal. tak jak wszyscy mialem takie Deja vi, gdy najpierw wyjawia sekret a pozniej jest cofniecie czasu. myslalem ze znow do tego uzyje fortecy. po za tym samo to cofniecie w czasie to byla jakas pomylka. clark cofa sie o 2 dni i zastepuje tego clarka obecnego w przeszlosci. szkoda piersciania, bo ladny byl.

fajne teksty lois: to chyba juz nie moge ciebie nazywac smallville smile.gif, albo o slepym gosciu z rengenem w oczach.

a jesli chodzi o Linde Lake, to jak dobrze ze Davis ja zabil, bo mnie ta aktorka denerwuje, nie moga na nia patrzec. sam jej widok w serialu beverly hill juz mnie odstraszal od tego serialu jak bylem maly. zawsze uwazalem ja za okropna. jej wyglad jakos mozna jeszcze przebolec, ale wyraz jej twarzy i jej miny dzialaja mi na nerwy. za caloksztalt skazalbym ja na wieczny zakaz pokazywania sie przed kamera.
Lothar
Tori Spelling to... brak mi słów. Jak zobaczyłem te kilka minut z nią aż do wejściówki, to myślałem że zwymiotuję. Na szczęście dalej było już tylko lepiej, po zszokowaniu widza na początku, reżyser postanowił powoli sączyć truciznę.

Pierwsza myśl jak zobaczyłem CK koło plakatu "Clark Kent, kosmita z Kryptonu" to to, że to jedynie scenariusz w jego głowie i pęknie jak bańka mydlana. Chwila potem niedowierzanie. He did it! No way! I w ten sposób dochodzimy do schematu "oppsss trzeba cofnąć czas".

+ prawie wszystkie sceny z Lois, dojrzałe zachowanie w nowej sytuacji
+ pozytywne przyjęcie wiadomości przez opinię publiczną
+ muzyka na koniec

- pewne nieścisłości związane z podróżą w czasie, sama idea zalatuje odgrzewanym kotletem po raz n-ty
- żałosne przesłuchanie Kenta przez federalnych
- przejaskrawiony atak medialny na Clark

+/- Clark jak zawsze okłamuje wszystkich dla ich dobra
+/- Davis... cóż myślałem, że od razu zawita jako Doomsday, jakoś nie widać jego metamorfozy, chyba tylko to, że trudniej mu nad sobą panować, ale to trochę za mało jak na 12 (?) dni leżakowania

4 / 6
maestro-86
z davisem to taka chyba jest sytuacja, ze gdy clark pozbyl sie brainiaca to przerwalo te lezakowanie davisa. dlatego jego metamorfoza nie dobiegla konca. ale spokojnie do konca sezonu pozostalo jeszcze pare odcinkow i mysle ze w tym czasie jego "dark side" zdobedzie pelna wladze nad nim.
Valorum
Nie wiem czy czegoś nie przeoczyłem, ale dlaczego Clark nie cofnął się w czasie do momentu przed naładowaniem Lany kryptonitem?
maestro-86
Valorum juz to przerabialismy na forum, jak bylo mozna pozbyc sie bomby bez potrzeby uzycia wdzianka lany do absorpcji kryptonitu. moj pomysl byl naprzyklad zeby clark uzyl swojego ognisetgo wzroku i zamienil zielony w czarny kryptonit [chyba w czarny]. bo juz kiedys taki motyw byl, co sie rozdzielil Lexior na dwie osobowosci: good and evil smile.gif ale scenarzysci po prostu chcieli/musieli sie pozbyc lany z serialu i chcieli to zrobic w wielkim stylu i daltego wymyslili ta a cala akcje z kryptonitem, ze niby oni razem nie moga byc z soba. z przymusu a nie z wyboru.

jak zwykle przed ocena odcinka, obejrzalem go drugi raz, tym razem juz z napisami, ale moja ocena nie ulegla az takiej poprawie zeby w ankiecie dac 5, wiec zostaje ocena 4.
Valorum
No ale mógł się przenieść do momentu sprzed zainstalowania bomby, zwłaszcza że wiedział już że stoi za tym Lex i Toyman.
Mack
Rewelacyjny odcinek. Naprawdę. Przede wszystkim Lois i bardzo jej dużo. Potem cała ta afera z ujawnieniem Clarka rodem z Marvel Civil War. Super. Bardzo dobrze, że tak się to zakończyło. Że jednak wróciło to to normalności. Jakby ciągnęli to dalej to by było idiotyczne. W końcu ktoś pomyślał. No i pierścień legionu! - genialny sposób na cofnięcie się w czasie i naprawę tego. Nie sposób się przyczepić, bo gdyby Jor-el cofał czas to by była wielka lipa. Davis i jego przemiana już lepiej. Clark to ciota i za ostatnią scenę o 1 oczko niżej. Co on Lois się boi i kawy nie pija?
Świetne nawiązanie Chloe do peleryny i skromnego reportera.

NO REGISTRATION!! NO PUBLIC!! - tak ja uważam. Dobry heros to zamaskowany heros, to heros z podwójną tożsamością.

Ocena 5/6
Lunatik
CYTAT
W końcu ktoś pomyślał. No i pierścień legionu! - genialny sposób na cofnięcie się w czasie i naprawę tego.

Lipa bo ktoś skaszanił sprawe.
Gdyby nie było wyraźnego stwierdzenia że zablokowali pierścien na jedną date to bym to przełknął. Tym bardziej że o ile sie nie myle ogólna fabuła ostatniego odcinka była znana podczas kręcenia odcinka z legionem.

Druga sprawa to wszelkie niekonsekwencje przy zabawie z czasem. Jak cofnięcie sie Clarka w czasie wpłyneło na istnienie samego Legionu (Ale to można pominąć, wszelkie komiksowe zabawy z czasem powodują albo tymczasowe wielkie rewolucje albo nie mają znaczenia)
Jacoby 2
Odcinek niemal do konca ( czyli do tego jak CK zdecydował nie mówić Lois) normalnie git majonez... Ogladałem go z wielką przyjemnością i nie wiem kiedy mi zleciało...
Pominę fakt ze to ten sam scenariusz co z laną wieki temu - che byc a nie moze bo bla bla bla....

ogólnie ocena 5/6 za Lois i duży krok w kierunku CLois
Morfeusz
tak jakoś zapomniałem napisać...Lois też okłamała Clarka w sms. Jest to dobry znak, bo Clark na 100% przekonał się, że Lois coś do niego czuje i nie jest sam czując dziwne napięcie, gdy są razem w pobliżu. Wie, że źle zrobił nie podchodząc do niej. Sprytni scenarzyści trzymają nas w napięciu do samego końca tego sezonu smile.gif

Best regards
Jacoby 2
I chyba tylko to trzyma w napięciu tongue.gif
dr4g0n
Hmm, wysnułęm po obejrzeniu drugi raz taką teorię. Możliwe, że zupełnie błędną. Wydaje mi się, że w pierwotnej wersji Clark miał się spotkać jednak z Lois na końcu odcinka. Ponieważ będzie 9 sezon, rozciągają akcję. Nie było innego wyjścia, aby odsunąć to wielkie miłosne uniesienie tak szybko rozwijające się na początku sezonu i po prostu postanowili w zawsze sprawdzający się sposób odwlec to co nieuniknione wink.gif
Petr
Jak oglądałem pierwszy raz, w niemal furię wprowadziło mnie cofnięcie czasu (nie to, że świat nie wie..bo to wiadome i wiadomo było od początku odcinka, że tak zostać nie może, chodzi o to, że byłem przez spoilery nastawiony na to, że Lois pozna sekret itd,a tutaj coś takiego...) Później obejrzałem po raz drugi no i stwierdzam, że tak zapewne musiało się stać...choć styl, czyli takie wykorzystanie pierścienia, mi się nadal nie podoba...za to ocena w dół.

Na plus przede wszystkim Lois - no każdy by się zakochał, za jej charakter i wygląd Erici smile.gif Zauważyłem jedną ciekawą rzecz - w komiksach Lois zakochała się w SUPERMANIE, w "S" wygląda na to, że zakochała się w Clarku...ale wg mnie to zmiana na plus ;D

Na plus odcinka wyraźne pokazanie tego, że Clark musi mieć dwie tożsamości, że świat nie jest i nigdy nie będzie gotowy na superbohatera z rodziną i adresem, jak to ujęła Chloe.
Plus również za Davisa.

Reasumując, nie było tak źle, jak mi się na początku wydawało (jak oglądam 2 razy, staję się mniej radykalny)
Ale również i bez zachwytu.
Daję więc 4/6 i krzyżyk na drogę ;p
joul
Na samym początku powiem, iż mimo że jestem facetem i czuje się nim w 100% to uwielbiam romansidła i nikomu nic do tego tongue.gif hehe

Zgodnie z powyższym odcinek mi się naprawdę bardzo podobał Erica jest świetna nie mogło być lepszej Lois wink.gif zresztą podobnie jak i Lany wink.gif , ludzie od doboru panien dla Klakiera mają talent, zasługują na wielkie uznanie RESPECT!

Odcinek naprawdę rewelacyjny, oceniłem na 6 już daaawno tak dobrze nie oglądało mi się SV chyba od czasów czwartego lub piątego sezonu!

Mimo że było kilka denerwujących rzeczy:

wkurzyło mnie cofnięcie czasu - no ile razy można odgrzewać ten sam kotlet!!! ---ale do tego ludzie od SV już nas niestety przyzwyczaili mad.gif,

cofnięcie czasu bym jeszcze przełknął no ale dlaczego robią kolejny n-ty raz z Klakiera tchórza!!!??? jakby był jakiś nieśmiały nieporadny czy co.
przecież dobrze wiemy że nie jest nieśmiały w stosunku do dziewczyn!!! laugh.gif

w czasach gdy mu sie podobała Lana mimo nerwów podchodził do niej i zagadywał i robił to na luzie! nieśmiały bał by się podejść, a nawet jakby podszedł to by zapomniał jęzora w gębie wink.gif

A tu co?? Proszę bardzo Klakier odbija zaj... laskę chłopakowi- Whitneyowi - i jeszcze ktoś mi powie że kobiety go onieśmielają?!!

A to jak zbajerował tę klientkę od indian z jaskiń ? Tę ala Larę Croft, pamiętacie? laugh.gif
jak tylko ją po raz pierwszy zobaczył to na luzie se z nią gadał, niejeden by się zaczął jąkać laugh.gif
a po kilku dniach już jedli sobie z dziubków!

Już nie wspomnę o Alicii która też swoim wyglądem onieśmieliła by większość facetów, a Klakier co?? istny Casanova tongue.gif

Zapomniałbym o gościówie od hipnozy która to z kolei zakochała się w Clarku...

No i Lois czy on kiedykolwiek bał się do niej odezwać, lub czy krępowała go jej obecność?? Nie, miał z nią świetny kontakt od samego początku---jak już odzyskał pamięć biggrin.gif ,zresztą bez pamięci też był pewny siebie!
Ba nie tylko nie bał się odezwać ale nie robiła ona na nim większego wrażenia wręcz się z nią kłócił ,chociaż wiadomo że tak naprawdę bardzo ją lubi i jakby co zawsze się za nią wstawi i pomoże.
No ale nie mówcie mi że większość facetów odrazu tak swobodnie by gadało z super laską która się wprowadziła do nich do domu i jeszcze od samego początku by jej pojeżdżało ---pewność siebie jak cholera! laugh.gif

RAZ NA ZAWSZE STWIERDZAM:

KLAKIER JEŚLI CHODZI O KOBIETY TO JEST PEWNY SIEBIE JAK CHOLERA I DO TEGO JEST ROMANTYKIEM NO I Z JEGO WYGLĄDEM MÓGŁBY MIEĆ KAŻDĄ!

A tu końcowa scena i jak zwykle Clarki niewiadomo dlaczego nagle traci tę całą pewność siebie i zachowuje się jak ciota -bez obrazy dla gejów ,ciota w sensie tego co robi tongue.gif
jak tak można facet jest cholernie pewny siebie, a kobiety jedzą mu z ręki,a on się boi na kawę iść z laską którą zna od 5 lat ?
KUR** !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
laugh.gif hehe musiałem dać upust emocjom
i niech mi więcej nikt nie mówi że Clark jest [b]NIEŚMIAŁY[\b] w stosunku do kobiet bo normalnie się na ziemię wyj**** laugh.gif

DALEJ

jak ktoś wcześniej zauważył, na mały minus: nieścisłości w fabule odnośnie pierścienia. Mnie to nie przeszkadzało ale mogli by trzymać klasę i jak coś postanawiają to powinni się tego trzymać a nie za 2 odcinki zmieniać tak jak im pasuje ,lekki niesmak wink.gif,

Tori Spelling też jakoś jej nie trawię , w 90210 jeszcze mi się podobała,ale tu mało że brzydko wygląda to do tego jej gra aktorska jest jeszcze gorsza, no żenada ehhhh dobrze że ją ubił tongue.gif
zaraz wróć!!! przecież ona żyje! o żesz w mordę! laugh.gif

Na wielki plus,że Clark dowiedział się że ludzkość nigdy nie będzie gotowa na bohatera o jawnej tożsamości i że musi tak jak reszta kumpli wskoczyć w rajtuzy! hehe mam tylko nadzieję że odejdą od tych śmiesznych okularków ,co to za kamuflaż?? kto nie pozna gościa bez okularów ?! ehh
Jednak na coś się przydało to cofnięcie czasu,chyba pierwszy raz laugh.gif

Podsumowując odcinek REWELACJA
Erica i Tom świetnie pokazują nam na ekranie jak między nimi iskrzy, no i ostatnia decyzja Lois, odważyła się odsłonić swoje uczucia a nie tak jak zwykle tłumić je w sobie i chować pod płaszczykiem twardej irytującej laski

jak dla mnie zważając na to że scenarzyści\producenci SV są jacy są i wiiadomo czego się można po nich spodziewać to nie mogło być lepiej, miodzio tongue.gif

aha no i fajnie zrobione transformacje Davisa

ktoś dotrwał do końca posta ? laugh.gif
Tola
Ja dotrwałam i nawet mnie częściowo rozbawił.Myślę,że mimo wszystko Clark jest nieśmiały, a często do tych wszystkich podchodów do Lany determinował go
Lex,który jeszcze na początku robił wszystko, aby zasłużyć na przyjażń Clarka.To,że Clark nie podszedł do Lois chyba nie wynika z tego,że jest nieśmiały,ale
z tego ,że chciał zostawić to tak jak jest teraz.Dał sobie jeszcze czas.I dobrze
Zresztą, cuttest miał rację mówiąc,że Clark myśli jeszcze o Lanie, a chce być uczciwy w stosunku do Lois.
Tak właściwie to sama nie wiem, czy dobrze się stało,że Lois nie poznała prawdy ,czy żle.Z jednej strony niech już pozna ten sekret i będzie świety spokój,ale
z drugiej,jeszcze niech pobędzie w głębokiej nieświadomości.W sumie biedaczka ma sekret pod nosem,a niczego nie kuma.Fakt faktem,te cofnięcie czasu było wkurzające i mogli się tutaj bardziej wysilić.I ktoś dobrze zauważył,że zrobili to celowo,aby rozciągnąć ten wątek na sez.9

Co do ukrywanej tożsamości-to wolę,aby Clark się nie ujawniał.Niech ratuje świat w ukryciu,byle bez peleryny i rajtuz,bo tego nie ścierpię.

Duże dwa minusy:

- brak Lany
- Lois,Lois,Lois.Ładnie wygłąda,ale ZA DUŻO jej.

P.S.Jeśli chodzi o Tori Spelling,to biedaczka nie może nic poradzić na to ,że ma taką twarz.Wszystkie jej koleżanki z Beverly H. były niezaciekawe,ale co ona
robiła w Smallville to nie wiem. blink.gif
Jacoby 2
CYTAT(joul @ 16-03-2009, 08:48 PM) *
ktoś dotrwał do końca posta ? laugh.gif

yyy ja nie tongue.gif Ale odcinek dobry i powiem to raz jeszcze wink.gif
shadowx
CYTAT(joul @ 16-03-2009, 10:48 PM) *
ktoś dotrwał do końca posta ? laugh.gif


Ja ^^

Tak sobie czytam te Wasze opinie i chyba dobrze, że jednak już tego nie oglądam. Znów cofanie się w czasie? Ciekawi mnie, na jakiej zasadzie. I dlaczego nie cofnięcie do tego, co sie stało z Laną. Ale ok.
Zastanawiam się, ile jeszcze wytrzymam nie oglądając, ale na razie idzie mi dobrze ^^ Po usłyszeniu, że jest sezon 9., ostatecznie odeszła mi chęć.

No to pozdro dla wszystkich mających cierpliwość i dla tych, których serial jeszcze cieszy wink.gif


PS. Jak pęknę, to napiszę laugh.gif
slim
kompletne dno.. 1/6

Minusy
- cofanie sie w czasie
- tori speling bleh
- rozmowa z cloe o tym ze powinien posiadac dwie osobowsci, dziecko by sie samo domyslilo juz po artykule jimmiego
- lois jakas taka zbyt wylewna i kochliwa
- doomsday potwor z sumieniem biggrin.gif bo on nie chce nikogo skrzywdzic biggrin.gif

reasumujac nawet muzyka mi nie przypadla.. dno.
OldHorse
CYTAT(slim @ 18-03-2009, 04:26 PM) *
- doomsday potwor z sumieniem biggrin.gif bo on nie chce nikogo skrzywdzic biggrin.gif


Tylko pod postacią Davisa. Po przemianie w Doomsday-a niszczy wszystko i wszystkich, nawet Chloe.
Mnie się ten pomysł podoba,
jak spojrzysz parę postów wyżej, to przeczytasz, że zaakceptował go nawet Mack, który kiedyś najgłośniej wybrzydzał na "popierdółkę Dumzdeja" wink.gif
weasley55
CYTAT(joul @ 16-03-2009, 08:48 PM) *
hehe mam tylko nadzieję że odejdą od tych śmiesznych okularków ,co to za kamuflaż?? kto nie pozna gościa bez okularów ?! ehh

Według oryginału CK miał te okularki specjalnie zaczarowane biggrin.gif Żeby właśnie tak działały biggrin.gif Nie pamiętam kto to zrobił, ale było coś takiego smile.gif.
Co do odcinka.... nie wiem.... Zaczynam powoli podchodzić do tego serialu równie cynicznie jak Wronek. Nie ma już emocji, oczekiwania, ogląda się bo ogląda.... Wstrzymam się z oceną
Jacoby 2
CYTAT(weasley55 @ 19-03-2009, 11:59 AM) *
Nie ma już emocji, oczekiwania, ogląda się bo ogląda.... Wstrzymam się z oceną


tak do ok połowy odcinka byłem zaciekawiony potem ze tak powiem "jebło" i można iść spać tongue.gif
The Uzależniony
CYTAT(weasley55 @ 19-03-2009, 01:59 PM) *
Zaczynam powoli podchodzić do tego serialu równie cynicznie jak Wronek. Nie ma już emocji, oczekiwania, ogląda się bo ogląda.... Wstrzymam się z oceną


jeszcze jakiś czas temu pisałeś mi: "oglądaj oglądaj bo warto!" wink.gif
weasley55
Wtedy jeszcze były jakieś nadzieje..... Teraz pozostaje tylko genialny House, a Smallville już z przyzwyczajenia

Zaraziłeś mnie swoim cynizmem biggrin.gif
Damiani0
Ale marudzicie.
To już nie to samo Smallville co przed kilkoma sezonami, ale co poradzić?
To już jest 8 sezon, więc schematy się powtarzają, nic z tym nie zrobimy. Scenarzyści nie są geniuszami wink.gif
Nie potrafiłbym tak jak shadowx porzucić serialu po tylu latach oglądania.
Pamiętam czasy (bez stałego łącza internetowego) jak zaraziłem się magią Smallville, który to puszczali wtedy na TVNie.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić końca Smallville, więc cieszę się, że będzie 9 sezon.

Odnośnie tego odcinka, szkoda mi Lois bo widać jak cierpi, ale dopóki Smallville nie będzie się chyliło ku końcowi, nie ma co się spodziewać, że Clark i Lois będą razem.

PS. Dzięki za końcowy utwór.

BRANDI
Moj przedmowca ma racje. Gdy Clark i Lois beda razem to z pewnoscia bedziemy bardzo blisko koncowi calego serialu. Jednak wydaje mi sie ze pomysl na ten odcinek nie byl az taki zly. xD
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2010 Invision Power Services, Inc.