Opowiem Ci swoją historię, wnioski wyciągnij sam:)
Dawno, dawno temu, jak jeszcze seriale były dla mnie obciachem, zacząłem oglądać sobie Smallville. Była to zarazem pierwsza produkcja, którą ściągałem z neta. Szybko jednak twierdziłem, że chcę wiecej, więc zgodnie z opracowaną wtedy zasadą "seriale są jak piersi - jeden to za mało a 3 za dużo" dorzuciłem sobie Losta. Był to znowu strzał w 10. Po kolejnych kilku miechach- kiedy zrozumiałem, że piersi mogą występować też w liczbie dużo większej jak dwa, zacząłem prawdziwą szarżę.
Następne było '24'. Nie będę (po raz kolejny) przynudzał jak bardzo mi się serial spodobał, powiem tylko, że spodobał mi się bardzo
One Tree Hill to kolejna dorodna 'pierś' którą mogę się poszczycić. Pamiętam, że Billy na forum, kiedyś coś tak napomnkął o tym serialu i pare osób zaczęło oglądać (w tym min ja) co było bardzo słuszną decyzją, aczkolwiek wciągnął mnie stosunkowo późno, bo po 7. odcinku...tak dzisiaj jest w moim TOP3.
Prison Break to przede wszystkim genialny pierwszy sezon, który każdy szanujący się fan seriali powinien mieć w swojej kolekcji.
Desperate Housewives to poniekąd damska rozrywka, podana jednak w przystępny dla każdego formie.
Temat jest o tyle niezwykły, że o ile normalnie w serialach panuje stwierdzenie: "poziom odcinków każdego sezonu jest jak g*wno na kole: raz na górze, raz na dole" tak tutaj każdy kolejny odcinek na przekór logice koła utrzymuje ten sam, cholernie wysoki poziom. Jest to na tyle dobre, że po paru odcinkach wiesz już czy chcesz serial rzucić czy oglądać go dalej.
Kyle XY to serial, który przez ludzką ciekawość chcę oglądać dalej, jednak nie wzbudza on u mnie większych emocji, leży na dysku cierpliwie aż znajduję czas na jego oglądniecie. Jest trochę jak importowane piwo, smakuje dobrze, jednak w głowie Ci nie namiesza.
The O.C. - 2 genialne sezony, trzeci słaby i 4.- (w trakcie) wkazuje tendencją wzwyżkową. Serial jest tak pocieszny, że nawet jeżeli po kilku odcinkach stwierdzisz, że nie chcesz go dalej oglądać, to czasu spędzonego przy nim na pewno nie uznasz za stracony. Polecam.
Heroes, czylie nowość, która jest na ustach wszystkich. 7 odcinków za mną, 4 leża na dysku. Opinia: patrz Kyle XY. Zaległości nadrobię w następnym tygodniu (mam urlop), może bardziej się zapalę.
Było też trochę seriali, którym musiałem przez napięty plan dnia, po trzech odcinkach dać Cancel
(co wcale nie oznacza, że seriale są złe)
- Bones
- Numb3rs
- Criminal Minds
- Dexter
- Rzym
- Eureka
- StandOff
- Jericho (tu tylko pilot)
Problem w tym, że każdy z tych seriali może Ci się spodobać albo nie spoda Ci się żaden. 15 giga nie jest to życzliwa liczba a w tym temacie, jak ze wszystkim w życiu- trzeba experymentować na własnej skórze