[quote name='Bod3k' date='22-11-2006, 11:17 AM' post='60872']Czlowieku, skoro nie wiesz jaki jest prawdziwy facet to o czym my w ogole rozmawiamy?[/quote]
Problem jest w tym, że różne dziewczyny różnych facetów szukają - jedne spokojnych, drugie macho, trzecie czegoś po środku a czwarte jeszcze jakiegoś innego. I zapewniam, że każda jedna powie, że taki jest właśnie prawdziwy facet. Więc chciałem się dowiedzieć do czego mam się odnosić, ale jak widać wyszedłeś z założenia, że prawdziwy facet to prawdziwy facet i koniec. Także być może faktycznie nie ma o czym dyskutować.
Jednak nim przejdę dalej za słownikiem języka polskiego (trochę to mądrzejsze w zakresie naszego języka niż Wiki) podam znaczenie słowa odpowiedzialność:
1) Obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje lub czyjeś czyny.
2) Przyjęcie na siebie obowiązku zadbania o kogoś lub o coś.
I można iść dalej:
[quote][quote]A czemu agenci operacyjni np. oddziałów antyterrorystycznych kryją swoją przynależność do odpowiednich organów?[/quote]
No nie widze sensu zeby oni reklamowali sie w telewizji, tym bardziej ze sa jak najbardziej smiertelni i jedna kulka w leb, czy nawet noz w plecy sprzatnie ich z tej ziemi na zawsze. W przypadku Clarka jest o niebo inaczej, co zreszta tyczy sie tez innej sprawy.[/quote]
No pewnie że innej - bo zamiast niego kulkę mogłaby zarobić Martha a takie choćby wojsko bardzo dużo by zrobiło by położyć na nim ręce (i to zapewne nie w geście przyjaźni).
[quote]On jakby oznajmil swiatu ze jest wszechpotezny, co zreszta zrobi jako superman, dalby swiatu nowa nadzieje, szanse, a tak zalatwi tylko pare osob ktore mu sie nie podobaja w jego okolicy.[/quote]
1) Nie jest wszechpotężny. Nawet do pełni jego zdolności bardzo dużo mu brakuje.
2) Nie ma co mieszać do tego Supermana - na niego przyjdzie czas. To jest Smallville i ledwo co pełnoletni Clark Kent, a nie wielokrotny zbawiciel świata.
3) Dałby światu nową nadzieję, albo strach przed swoją siłą. Tak na prawdę jest to wróżenie z fusów i mówienie "bo w komiksie było..." jest ździebko naiwne.
[quote]Problem w tym ze nie wszyscy zakochani maja moce ktore moglyby uzdrowic swiat.[/quote]
Ale co to ma do rzeczy, że zakochani zachowują się tak a nie inaczej? Jedni nie mają ręki, drudzy mają masę kasy, a Clark ma moce - no i co z tego? Ich posiadanie implikuje inne zmiany emocjonalne?

Nad hormonami się nie panuje (chyba że w zakresie superzdolności, której i tak CK nie posiada).
[quote]Osoba odpowiedzialna nie rzuci wszystkiego byleby zaspokoic swoje egoistyczne potrzeby, tylko spojrzy dwa kroki na przod i wybierze ta z opcji ktora jest bardziej korzystna, tudziez to rozwiazanie ktore na dluzsza mete zadowoli wieksza ilosc osob.[/quote]
Biorąc pod uwagę, że nad wyraz często Clark ratował Lanę przed śmiercią lub ciężkim uszkodzeniem, to dbał zarówno o nią jak i o siebie (zakładam, że nie jest nekrofilem ani nie krędzą co inwalidki całe w bliznach). Więc jak to się kłóci z wyżej wymienionym przejawem odpowiedzialności? Czy może chodzi po prostu o to, że do ratowania była Lana, a jej nie trawisz?
[quote]Plus osoba dojrzala potrafi powiedziec dziewczynie: "Sorry, musze uratowac swiat, nie pojawie sie dzis na randce"[/quote]
A jeżeli nie mówi jej swojego sekretu, to po prostu nie przychodzi i wymyśla później głupią wymówkę - jak Clark. Czy może nie?
[quote]Musisz dobrze wywazyc co bedzie lepsze dla Ciebie i Twojej rodziny, za ktora jestes odpowiedzialny i ta opcje wybrac. A nie rzucac sie bez sensu i oddawac nerki. To nie ma zadnego sensu na dluzsza mete, bo uszczesliwisz kogos ale sam nie bedziesz mogl sikac.[/quote]
Clark nie oddał nerek a dziewczynę - wybrał to co będzie dla niej lepsze (jego zdaniem). Chłopina tak się z nią męczył, że i jemu to na dobre wyszło. Ale też bardzo nieodpowiedzialnie z jego strony?
[quote]Tak byl z Lana przez ile? Rok, miesiac, tydzien? Stracil ja rownie szybko jak zyskal.[/quote]
Sytuacja była prosta - albo moce, albo Lana. Moce wróciły i się sprawa rozwiązała. Gdzie tu problem?
[quote]Z footballem bylo podobnie.[/quote]
Nie było podobnie - na boisku połamał chłopaka. Po tym zjadło go sumienie i tyle. Tak jak niektórzy nie są w stanie uściąść za kółkiem gdy kogoś potrącą (nawet nie ze swojej winy), tak on nie chciał wybiegać na boisko.
[quote]Osoba odpowiedzialna wiedzialaby ze musi podjac odpowiednie srodki by moc uzyskac pewne rzeczy, lub uswiadomic sobie ze pewnycj po prostu miec nie.[/quote]
Bardzo odważne twierdzenie - zakładasz w tym momencie, że człowiek zna wszystkie możliwości i je racjonalnie przeanalizował oraz ułożył według pewnego logicznego standardu. Ale niestety coś takiego nie istnieje, więc nie według tej teorii człowiek odpowiedzialny nie istnieje. Poza tym mylisz ową racjonalność z odpowiedzialnością.
[quote]Clark chcial Lane? ale najpierw musialby byc z nia szczery.[/quote]
Więc z niej zrezygnował - ciągle nie widzę gdzie tu jest problem. Podjął decyzję, wybrał jeden z dwóch wariantów, który uważał za lepszy i przyjął konsekwencje, więc w czym rzecz?
[quote]No bo w koncu czerwony kryptonit, kosmici i magia to rzeczy tak codzienne jak dresy chcace Ci wyrwac komorke, czy pijani kierowcy potracajacy pieszych na przejsciu. Tak to dla nas w koncu tez rzeczy nie grozne i o nich tez wszyscy ostrzegaja, a jednak boisz sie gdy Cie spotkaja. Clark natomiast sie nie boi.[/quote]
Kryptonit, magia i kosmici w Smallville występują tak często jak u nas owe wypadki i dresy, których w serialu nie ma, więc Clark nawet nie może nawet ich spotkać. Spotyka za to owe serialowe substytuty, które rekompensują braki w zagrożeniach.
[quote][quote]Czy mogę prosić o trzy przykłady takiego zupełnego braku odpowiedzialności? Bo chyba nie do końca rozumiemy tak samo to pojęcie, wolę się upewnić.[/quote]
Nie mozesz prosic, nie bede sie bawil w wyliczanki. Skoro nie wiesz co to odpowiedzialnosc to o czym my w ogole rozmawiamy![/quote]
O tym, że mylisz pojęcia odpowiedzialności i racjonalności oraz nie jesteś w stanie podać marnych trzech przykładów (z serialu, który ma już grubo ponad 100 odcinków) popierających Twoje teorie?
[quote]I nie gadaj tutaj o jakichs cudownych psychologach bo ja nie wiem gdzie to wyczytales.[/quote]
Usłyszałem na wykładzie, a później doczytałem w podręcznikach ucząc się do egzaminu. No, ale w sumie racja, co jakieś tam doktory psychologii mogą wiedzieć o zachowaniu człowieka? Na pewno mniej niż fan Smallville.
[quote]Z tego co ja sobie przypominam to superman dzialal calkowicie jawnie, nie chowajac swoich mocy po katach, tylko swoja tozsamosc. Co i tak uwazam za smieszne.[/quote]
Przecież cały czas w temacie przewija się ukrywanie tożsamości

Moce nie są ukrywane po kątach tylko sprawnie wykorzystywane. A biorąc pod uwagę fakt, że Clark chciał być normalny a nie na szczycie świata, to zupełnie nic dziwnego, że się nie ujawnia w jakiejś masce na twarzy.
I pewnie, strasznie śmieszne, że nie ujawnia swojej tożsamości razem z mocami - a jeszcze zabawniej by było jakby na jego rodzinie i znajomych mścili się ludzie, którym zniszczył interesy. Może mała sonda - kto by został zabity pierwszy? Martha, Chloe, Lois czy Lana?
[quote]Ale ogloszenie ze masz super moce moim zdaniem nie jest glupie, wrecz by sie swiatu ktos taki przydal, tym bardziej ze to nie bylby zart z Clarka strony.[/quote]
No i kiedyś tam ogłosi - znów jakiś wydumany problem tworzysz. Wszystko musi być na wczoraj i nie może dojrzewać? Poza tym na ładny uśmiech władze kraju nie zignorują potencjalnego zagrożenia. Zwykłe "Mam supermoce, będą wszystkich chronił już otwarcie. To nie żart" mogłoby nie wystarczyć.
[quote][quote]A jak zachowuje się prawdziwa kobieta?[/quote]
Czekaj, to ile Ty masz lat? 12?[/quote]
Wystarczająco dużo by wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak standard "prawdziwej kobiety". Dla jednych jest to delikatna i wrażliwa, niemal dziewczęca kobieta, a dla innych pewny siebie vamp prący przed siebie z połową ciała z silikonu. Podejrzewam, że wolisz te drugie, ale niestety takie Twoje wychodzenie z założenia "ja wiem wszystko najlepiej i nic nie muszą obrazować, bo inni myślą tak samo" nie daje mi tej pewności.
[quote]Odnosnie Wolverina i reszty. Nie dziwie sie ze nie rozumiesz na czym polega ich dojrzalosc, skoro nawet nie wiesz czym sie cechuje prawdziwy facet

[/quote]
Mordowaniem ludzi z zimną krwią jak Emma Frost czy Punisher (w jego przypadku nawet dla przyjemności)? A może pochłonięciu przez obsesję jak Blade? Chociaż nie, napisałeś, że Logan to prawdziwy facet, bo brutal, cham i egoista (mimo że egoistą i chamem nie jest, ale co tam). Maczuga w formie rekwizytu podkreślającego prawdziwą męskość też pewnie by się przydała?

Podpowiem jednak jedną rzecz - w mainstreamowych komiksach superbohaterskich bohaterowie nie są prawdziwymi facetami, kobietami czy psami. To osobniki z reguły bardzo płaskie psychologicznie, posiadające jedynie kilka cech akurat pasujących do odgrywanej roli i mających budzić ściśle określone emocje u czytelnika oraz są obleczone w przeidealizowane ciała. Z rzeczywistością mają tyle wspólnego co przekonanie Mandaryny o tym, że potrafi dobrze śpiewać. O wiele prawdziwszy jest na przykład Blacksad gdzie bohaterami są antropomorfizowane zwierzęta.
PS. Jeśli chcesz kogoś obrażać, to najpierw naucz się dobrze to robić, bo na razie jest to lekko żałosne i może budzić politowanie zamiast zamierzonego efektu.